16 czerwca 2026 11:23 Zaktualizowany: 17 czerwca 2026 15:23

Autor: Roksana Wojtecka

Najmniejsi uczestnicy w historii piłkarskich mistrzostw świata

Tegoroczny mundial to nie tylko teatr działań dla światowych potęg, ale przede wszystkim wielka szansa dla ambitnych debiutantów i małych nacji, które rzucają wyzwanie futbolowym gigantom. Od rekordowo małego Curacao pod wodzą legendarnego Dicka Advocaata, przez zdyscyplinowaną taktycznie Jordanię, aż po niesamowicie solidny Uzbekistan – te drużyny przyjechały na turniej, aby udowodnić, że marzenia nie mają granic.

Mundial dla marzycieli: najmniejsi i debiutanci w roli czarnych koni

Rozpoczęty mundial to nie tylko turniej faworytów i globalnych gwiazd. Wśród uczestników znalazły się reprezentacje debiutujące na mistrzostwach świata, niewielkie państwa oraz drużyny, które przez lata pozostawały na obrzeżach światowego futbolu.

Obok potęg pojawiły się zespoły z Karaibów, Azji i Afryki, które chcą wykorzystać swoją szansę na największej scenie. Eksperci specjalizujący się w tych regionach wskazują, które kadry mogą sprawić niespodziankę, a które przede wszystkim zbiorą bezcenne doświadczenie.

Curacao i rekord najmniejszego uczestnika

W niedzielę 14 czerwca piłkarze Curacao zmierzyli się z reprezentacją Niemiec. Mimo wyraźnej porażki karaibska wyspa zapisała się w historii turnieju jako najmniejszy kraj, który kiedykolwiek wystąpił na mundialu.

Państwo o powierzchni 444 kilometrów kwadratowych zamieszkuje około 155 tysięcy osób. To mniej niż liczba mieszkańców wielu polskich miast powiatowych, takich jak Radom, Toruń czy Częstochowa.

Adam Kotleszka, ekspert Kanału Sportowego, powiedział:

– Curacao już zapisuje się w historii mundialu, a jego kibice na pewno będą trzymać kciuki za sensacje. Tak w końcu trzeba będzie nazywać jakiekolwiek punkty w meczach z Ekwadorem i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Już gol strzelony przez zespół Dicka Advocaata był wielkim sukcesem.

Selekcjoner Dick Advocaat przeszedł do historii jako najstarszy trener, który poprowadził drużynę na mistrzostwach świata.

Azjatyccy debiutanci: Jordania i Uzbekistan

W gronie debiutantów uwagę zwraca Jordania, finalista ostatniego Pucharu Azji. Zespół przyzwyczaił kibiców do zdyscyplinowanej gry i skutecznych kontrataków.

Adam Błoński, założyciel portalu AzjaGola, tłumaczy:

– Największą siłą Jordanii jest organizacja gry bez piłki i szybkie przejście do ataku. To zespół, który nie potrzebuje wysokiego posiadania, by stwarzać okazje do strzelenia gola

W ostatnich spotkaniach Jordania utrzymywała się przy piłce średnio przez około 37 procent czasu gry, a mimo to regularnie zdobywała bramki. Największą niewiadomą pozostaje jednak doświadczenie turniejowe.

Adam Błoński dodaje:

– Ogromnym minusem Jordanii jest brak ogrania na wielkiej scenie. To będzie pierwszy mundial tej kadry w historii i pytanie, jak z taką presją poradzą sobie gracze Jamalla Selamiego

Jeszcze większe oczekiwania część ekspertów wiąże z Uzbekistanem. Drużyna przegrała tylko jedno spotkanie w eliminacjach i straciła jedenaście bramek w szesnastu meczach.

Adam Błoński przekonuje:

– W przeciwieństwie do pozostałych debiutantów na mundialu, kadra Uzbekistanu jest bardzo dobrze zbilansowana jeśli chodzi o liczbę doświadczonych i tych młodszych – To drużyna, którą bardzo trudno pokonać, co pokazały też wyniki w eliminacjach. To naprawdę stabilna i dobrze ułożony zespół

Afrykańskie niespodzianki: RPA i DR Konga

Republika Zielonego Przylądka, znana jako Niebieskie Rekiny, była jednym z największych zaskoczeń afrykańskich eliminacji. Wyspiarskie państwo zdobyło 23 punkty w 10 meczach i wyprzedziło kilka silnych reprezentacji.

Adam Kotleszka ocenia:

– W eliminacjach do mundialu kadra RZP zdobyła 23 punkty w 10 meczach, odnosząc aż 7 zwycięstw i detronizując choćby Kamerun. Ich forma pozostaje wielką niewiadomą zarówno dla rywali, jak i dla lokalnych fanów. Ale z tej mieszanki rutyny z werwą debiutanta może urodzić się coś zaskakująco pozytywnego

Liderami zespołu są między innymi Dairon Livramento i Ryan Mendes, którzy utrzymywali wysoką skuteczność w kwalifikacjach.

Demokratyczna Republika Konga również liczy na wyjście z grupy. W kadrze znajdują się piłkarze występujący na co dzień w angielskiej Premier League, m.in. Aaron Wan-Bissaka, Noah Sadiki i Yoane Wissa.

Marcin Kupczak, organizator projektów piłkarskich w Afryce Wschodniej, przekonuje:

– Mocne strony? Tu na pewno trzeba zacząć od piłkarzy na co dzień występujących w Premier League, których znajdziemy w każdej formacji. Biorąc pod uwagę to, z kim zagrają w grupie, i tak powinni wywalczyć awans do fazy pucharowej

Aby awansować, DR Konga musi pozostawić w tyle co najmniej jednego z rywali z grupy: Uzbekistan, Kolumbię lub Portugalię.

Haiti i mundial bez meczów u siebie

Reprezentacja Haiti przyjechała na turniej z doświadczeniem wyniesionym nie tylko z boiska. Sytuacja polityczna w kraju uniemożliwia rozgrywanie spotkań na własnym stadionie, dlatego zespół prowadzi mecze poza granicami państwa.

Katarzyna Przepiórka z Amerykańskiej Piłki mówi:

– Sytuacja polityczna w Haiti nie pozwala na rozgrywanie meczów na własnym terenie, dlatego kadra prowadzona przez Sebastiena Migne swoje spotkania rozgrywa poza granicami kraju – Migne zapowiada, że o żadnym murowaniu bramki nie ma mowy i jego zespół będzie chciał sprawić niespodziankę i trochę namieszać. Każda zdobycz powyżej jednego punktu będzie ogromnym sukcesem i niespodzianką.

Choć informacje o umieszczeniu polskiej flagi na koszulkach reprezentacji okazały się nieprawdziwe, Grenadierzy chcą wykorzystać turniej, by zaznaczyć swoją obecność na światowej scenie.