04 maja 2026 14:34 Zaktualizowany: 22 lipca 2026 11:27

Autor: Roksana Wojtecka

Postawił 17 zł, wygrał pół miliona. Niesamowity kupon gracza Fortuny

Majówkowy odpoczynek zamienił się w prawdziwy festiwal emocji dla pewnego gracza Fortuny, który dzięki niesamowitej intuicji zamienił zaledwie 17,60 zł w oszałamiające 540 831 zł netto. Na kuponie złożonym z 15 zdarzeń znalazły się między innymi triumfy klubów z Europy oraz polskiej Ekstraklasy, a o gigantycznym sukcesie przesądziły bramki zdobywane w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Sprawdź, jak kombinacja odwagi i wysokiego bonusu AKO pozwoliła ograć bukmachera i zgarnąć fortunę przy minimalnym wkładzie własnym.

Majówkowy kupon w Fortunie przyniósł graczowi ponad 540 tys. zł

Długi weekend zwykle kojarzy się z odpoczynkiem, wyjazdami i łapaniem pierwszego naprawdę ciepłego słońca. Tym razem dla jednego z graczy Fortuny majówka okazała się wyjątkowa z zupełnie innego powodu. Trafiony kupon AKO złożony z 15 piłkarskich zdarzeń dał mu dokładnie 540 831,20 zł netto.

Co ciekawe, stawka nie była wysoka. Gracz zaryzykował jedynie 17,60 zł, ale przy bardzo dużym kursie całkowitym i bonusie AKO taki ruch zamienił się w wygraną, która spokojnie robi wrażenie. Tego typu kupony to zawsze miks odwagi, analizy i odrobiny nerwów do samego końca.

Na kuponie znalazły się mecze z Europy i polskich boisk

Fortuna poinformowała, że zwycięski kupon obejmował spotkania z kilku różnych rozgrywek. Były tam mecze Ligi Europy, Ligi Konferencji, Ekstraklasy, 1. ligi oraz finału Pucharu Polski. Wszystkie typy dotyczyły wskazania zwycięzców konkretnych spotkań, więc margines błędu praktycznie nie istniał.

Wśród trafionych zdarzeń znalazły się między innymi poprawnie wytypowane wygrane SC Bragi z Freiburgiem, Nottingham z Aston Villą, Crystal Palace z Szachtarem Donieck czy Rayo Vallecano ze Strasbourgiem. Do tego doszły liczne mecze z polskich rozgrywek, w tym trafienia dotyczące spotkań ŁKS-u, Ruchu Chorzów, Wisły Kraków, Legii Warszawa czy Pogoni Szczecin.

Gole w końcówkach spotkań

Choć kupon finalnie okazał się w pełni trafiony, nie obyło się bez momentów, w których wszystko wisiało na włosku. Jednym z najbardziej nerwowych meczów było starcie SC Bragi z Freiburgiem. Braga długo nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, do tego nie wykorzystała rzutu karnego, a decydująca bramka padła dopiero w 92. minucie.

Podobny rollercoaster pojawił się w meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. Tutaj również rozstrzygnięcie przyszło bardzo późno, bo zwycięski gol dla Legii wpadł w 97. minucie. Dla właściciela kuponu musiały to być sekundy, które dłużyły się niemiłosiernie.

Ostatni mecz kuponu odwrócił się po przerwie

Największe napięcie pojawiło się jednak przy ostatnim spotkaniu całego zestawu, czyli meczu Stali Rzeszów z Wisłą Kraków. Typ wskazywał na zwycięstwo Wisły, ale po pierwszej połowie to gospodarze prowadzili 1:0. W tamtym momencie wielka wygrana była naprawdę zagrożona.

Po zmianie stron Wisła zdołała jednak odwrócić wynik i wygrała 2:1. Tym samym ostatni element układanki wskoczył na swoje miejsce, a kupon został zamknięty z pełnym powodzeniem. To właśnie ten mecz przypieczętował wypłatę przekraczającą pół miliona złotych.

Bonus AKO mocno podbił końcową wygraną

Na końcowy rezultat wpłynęła nie tylko skuteczność gracza, ale też bardzo wysoki kurs całkowity wynoszący 38 799,30. Kupon został dodatkowo objęty 40-procentowym bonusem AKO, który przełożył się na dodatkowe 171 692,27 zł. W efekcie potencjalna wygrana brutto urosła do 600 923,56 zł.

Po odliczeniu podatku od wygranej, który wyniósł 60 092,36 zł, gracz otrzymał na czysto 540 831,20 zł. Jak na kupon zagrany za 17,60 zł, skala tej wygranej jest naprawdę potężna i pokazuje, jak duże znaczenie przy takich zakładach mają zarówno kurs, jak i bonusy.

Kupon w Strefie Kuponów Fortuny

Zwycięski zakład pojawił się także w Strefie Kuponów Fortuny, czyli miejscu, w którym inni użytkownicy mogą podejrzeć typy i skopiować je na własne konto. Według widocznych danych taki ruch wykonało 18 osób. Nie wiadomo jednak, ilu graczy skorzystało z kuponu jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, a ilu dołączyło później lub zdecydowało się na wcześniejszy cashout.

Krótko mówiąc: był odważny kupon, były nerwy do ostatnich minut i był finał, którego trudno nie nazwać spektakularnym. Ponad 540 tys. zł netto z 15 trafionych zdarzeń to jedna z tych historii, które pokazują, że czasem jeden weekend może zmienić naprawdę sporo.